Wednesday, February 13, 2013

Hat and gloves for girls / czapka i rękawiczki dla dziewczynki

Welcome everyone after half a year of absence. I hope that I won't disappear for so long again ;) During my absence many things changed in my life. The biggest change was our move to Egypt to 6th October City near Cairo in Giza district. To highlight this big change I decided to make some changes in my blog as well. I changed my nick from Mrs. Knitters to kropka and the title of my blog from Mrs. Knitters' Story to handmade by kropka. I hope you will like the new names.

I have also created an album for my crafts at www.handmadebykropka.blogspot.com . Posts there will be appearing simultanously with this blog.

As a first finish object I will show you a knitted set for a 5-year-old girl. The hat was made according to the pattern of Justyna Lorkowska "I heart cables", glove are my own creation. Both were made of 100% acrylic yarn. I hope the size will be good. It's presented on my 4-year-old daughter. I think one year of difference shouldn't have so big impact on the size of hat and gloves.

***********

Witam wszystkich po półrocznej przerwie. Mam nadzieję, że już więcej nie zniknę na tak długo ;) Podczas mojej nieobecności wiele rzeczy w moim życiu się zmieniło. Największą zmianą było to, że razem z rodziną zamieszkaliśmy w Egipcie w 6th October City. Jest to małe miasteczko pod Kairem w dzielnicy Giza.
W celu zaznaczenia tego wielkiego dla mnie wydarzenia, postanowiłam zostawić ślad również w moim blogowym życiu. Zmieniłam nick z Mrs.Knitters na kropka oraz tytuł mojego bloga z Mrs.Knitters' Story na handmade by kropka. Mam nadzieję, że przyjmiecie te zmiany pozytywnie.

Stworzyłam również pod adresem www.handmadebykropka.blogspot.com album moich prac, które jednocześnie będą się pojawiały tutaj na blogu.

Jako pierwszy ukończony projekt po długiej nieobecności pokażę komplet dla dziewczynki. Czapka ze wzoru Justyny Lorkowskiej I heart cables, proste rękawiczki to twórczość własna. Wykonane z włóczki akrylowej. W zamierzeniu mają pasować na 5-letnią dziewczynkę. Mam nadzieję, że trafiłam z rozmiarem. Mierząc na dłoni mojej 4-latki są dopasowane, ale nie chciałam, żeby po pewnym czasie były za luźne, a roczna różnica w wieku nie powinna tu sprawiać problemu.



Monday, July 30, 2012

Heavier than it looks / Nie takie lekkie jak się wydawało

Some time ago I found on the Internet a pattern for a crocheted bag. Instantly I decided that I have to have one like this. When I finished it, I didn't have time to wait till I'll add lining. I just couldn't wait. I had to try it immediately. It was around 4 months ago. For the last 2 months, the bag has been laying folded on the shelf. There was one point that discuraged me to use it. In the euphory right after finishing it I didn't notice it's weight. Alone it's very heavy, adding to it it's big capasity, it's not so practical as I imagined while crocheting it. However, I still love it's shape :) so it has a chance that I will return to it one day. For now I know that I want to make something similar but smaller. 

***

 Jakioś czas temu znalazłam w Internecie wzór na przepiękną torbę szydełkową. Zauroczył mnie natyczmiast i nie zważając na nic szybko ukończyłam projekt. Nie mogłam sobie pozwolić na jakiekolwiek czekanie, więc ignorując brak podszewki użytkowałam torebkę przez 2 miesiące. Końcem maja torebka została poskładana i odłożona na półkę. Nadal mi się bardzo podobała, ale tworząc ją nie przewidziałam, że może być aż tak ciężka. Dodając do tego jej sporą pojemność, nie wyszła zbyt praktyczna. Jednak zostanie ze mną. Od czasu do czasu będzie wyglądać na światło dzienne. Teraz jednak potrzebujętorebkę na codzień. Tym razem pomyślę o czymś mniejszym.





Tuesday, July 24, 2012

A little sleeping bag / Śpiworek dla lali

As usual when my daughter sees me sewing something, she asks to get something too. This time she asked for clothes for her doll - Rami. More I sewed  more she asked ;) At the end we closed the project on a sleeping bag and a t-shirt. Patterns: my own.

***

Jak zwykle, gdy moja córcia zauważy, że coś szyję, przychodzi i przedstawia mi listę swoich potrzeb. Tym razem poprosiła o ubranka dla jej lali - Ramiego. Jak zauważyła, że zaczynałam szyć coś dla niej, to od razu jej lista się rozszerzała o kolejne pozycje. W końcu stanęło na śpiworku i bluzeczce. Wykroje: moje własne.




 




Sunday, July 22, 2012

Red tunic / Czerwona tunika

When I found the pattern for this tunic, I loved it instantly. I just had to make it. Although I can't buy new fabrics now, I decided to make a trial version and use fabrics available at home. Nothing special, but I love it even more and I'm sure I will make another one, this time of the proper fabric. Pattern comes from Diana Moden 3/2012 model 11.
The pattern is very simple and easy to sew: one piece front, two pieces back ( I regret now that I didn't cut the back as one piece also - it will be done next time). 

***

Kiedy zobaczyłam wykrój na tę tunikę pokochałam ją natychmiast. Od razu musiałam ją skroić i uszyć. Ponieważ teraz nie mogę kupować nowych tkanin, to postanowiłam uszyć wersję testową z tkaniny, którą znalazłam w domu - nic specjalnego, ale się nadało. Po uszyciu jestem pewna, że uszyję ją po raz kolejny z lepszej już tkaniny. Wykrój pochodzi z Diany Moden 3/2012 model 11.
Wykrój jest bardzo prosty: jedna część na przód i dwie na tył. Następnym razem tył skroję z jednego kawałka. Nie zmieni to wzoru, a uniknę zbędnego szwu na plecach.




Saturday, July 21, 2012

BBB - Blue Baby Booties / BBB - Bardzoniebieskie Buciki dla Bobasa :D

Little woolen booties for the same boy that I've made the bed pad. Newborn size, but the yarn is stretchy so it should be fine for long time. Although the yarn is mainly made of wool it feels very soft and cozy.
Pattern: Blue Jeans Booties by ShakeYourBooties.

***

Malutkie buciki wełniane dla tego samego chłopca, co podkład do łóżeczka. Rozmiar dla noworodka, ale włóczka jest sprężysta i bardzo ładnie się rozciąga, więc powinny długo posłużyć. Włóczka z dużą domieszką wełny, ale nie gryzie.
Wzór: Blue Jeans Booties by ShakeYourBooties

=======
Lete, dziękuję serdecznie :)

Friday, July 20, 2012

Cicada among the buttons /Cykada wśród guziczków

Lete organised a contest on her blog. She posted few pictures and asked readers to guess the place where the pictures were taken. I was the first one to guess that it was zoo in Bydgoszcz, and I won a set of beautiful wooden buttons, and I could pick one of her beautiful patterns. I chose Cicada, as it's simple yet very beautiful and it can work for both boys and girls. Now my daughter is coming after me and asking when I will start her sweater with HER buttons ;) it seems that all the buttons were overtaken by her. So it seems that all the prize was for her but i hope she'll share with me at least the bigger buttons.

***

Lete zorganizowała u siebie konkurs. Zadaniem było odgadnięcie, gdzie zrobione były zdjęcia z weekendowego wyjazdu z rodziną. Jako pierwsza odgadłam, że było to zoo w Bydgoszczy. W nagrodę otrzymałam od Lete zestaw przepięknych drewnianych guziczków oraz mogłam sobie wybrać jeden z jej wzorów. Wybrałam Cykadę. Wzór na cudowny sweterek dla dzieci, który pasuje zarówno dla dziewczynek, jak i dla chłopców. Teraz nie mogę się opędzić od mojej córki, która ciągle się dopytuje kiedy zacznę dziergać JEJ sweterek. Oczywiście guziczki już zostały "sprywatyzowane" przez moją 'prawie' czterolatkę. Ciekawe czy się ze mną podzieli chociaż tymi większymi guziczkami ;)

Now see the beautiful prizes altogether / Teraz zobaczcie wystkie cudne nagrody razem:
http://www.ravelry.com/patterns/library/cicada-pullover



=======
Drogi Anonimie - Mamo Juniora :) - cieszę się, że się spodobał :)


Wednesday, July 11, 2012

Baby bed pad / Podkład do łóżeczka

By the new feet to my sewing machine I sewed another baby bed pad. It was a completely new experience for me, as for the first time I quilted freestyle. :) I didn't realise before that sewing in loops can be so demanding. Quilting foot gives me a lot of new possibilities that I'm planning to use in future projects.

Teddy bear fabric comes from the pillow cover that I managed to buy in the supermarket. When I saw it, immediately i knew that I will buy it and make the pad from it.

I had to be very fast while sewing, as the project had to be finished "for yesterday". Obviously it's attracting many unplanned adventures. I was very proud of myself that I finished it so early, and when the thread cut about 10 cm before completing the project and I wanted to show my husband what I have created - I froze with anger and disbelieving... The plastic layer that I had to put on the bottom of the pad was neatly folded and laying beside me. There was nothing else left than just rip off the edge of the pad and sew it again. I was extremely angry on myself for such a stupid mistake. I was so much in hurry and I wasted so much time. grrrr

After corecting my mistake I just folded the pad and jumped into the car and went to Warsaw to give the surprise personally. Expecting Mum was very happy when she saw the gift, and in few days - anytime now ISA Junior will be born and test it if it leaks.

As probably you have already noticed.I didn't post anything in June. Nowadays I can't also promise that this will change as a huge change is going to happen in my life and it needs a lot of work and preparation. But as soon as it comes I'll let you know :)

Now just enjoy the project of the day:

***
Przy pomocy nowozakupionych stopek uszyłam kolejny podkład do łóżeczka. Było to dla mnie kompletnie nowe doświadczenie, bo po raz pierwszy pikowałam "stylem dowolnym" :) Nie zdawałam sobie sprawy, że pikowanie pętelkami jest takie pracochłonne. Stopka do pikowania daje mi wiele nowych możliwości, które zamierzam w niedalekiej przyszłości wykorzystać.

Tkaninka w misie to poszwa na poduszkę, którą jakiś czas temu udało mi się znaleźć w supermarkecie. Od razu wpadła mi w oko.

Podczas szycia musiałam się dość mocno sprężyć, bo czas na wykonanie był niezmiernie krótki, a to oczywiście sprzyja przygodom. Dumna z siebie, że tak szybko udało mi się projekt ukończyć, gdy zerwała mi się nitka jakieś 10 cm przed końcem obszywania podkładu, chciałam szybko pokazać rezultat mężowi. Odwracam głowę i zamieram w gniewie i niedowierzaniu... Warstwa folii, którą miał być podszyty podkład leży sobie grzecznie poskładana w kosteczkę obok mnie. Myślałam, że mnie coś trafi. Jeszcze nigdy nie musiałam szyć w takim pośpiechu, a tu jeszcze takie niespodzianki. Oczywiście bez prucia się nie obeszło, bo co to za podkład, który przepuszcza wilgoć.

W końcu zadowolona z efektu poskładałam podkład, włożyłam do torebki i biegiem do samochodu i w drogę do Warszawy, bo prezent został wręczony osobiście :) Mama Juniora bardzo zadowolona, a maleństwo przyjdzie na świat lada moment ISA.

Jak na pewno zauważyliście w czerwcu nic nie publikowałam. W najbliższym czasie też się nie zapowiada zbyt wiele postów, a to wszystko przez wielką zmianę, która nastanie w moim życiu, ale o tym napiszę jak już nadejdzie. Teraz mam mnóstwo przygotowań i wiele rzeczy do zaplanowania. Po prostu urwanie głowy. A teraz bohater dnia: